piątek, 9 października 2015

92

 
 
 
 
Dla wszystkich, którym już ten październik już gardłem wyłazi.
Nie ten złoto-liściasty, przyjemnie szeleszczący pod butem.
Ten z porannym przymrozkiem i wieczornym dreszczem.
 
Mówię Wam, zatęsknimy do tych letnich upałów jeszcze!
 
Zamotka w kolorze blue.
Udziergana z włóczek różnorakich.
Robótka - czysta przyjemność, a efekt grzeje nie gorzej niż herbata z rumem;)
 
Długa na ok. 140cm, co pozwala omotać się dwukrotnie.
Moja pierwsza taka.
 
A teraz rzucam się z szydłem na tutka z Deszczowego Domu.
Ciepłego weekendu!
 
 
 
 

 
 

1 komentarz: